Strona główna Lifestyle

Tutaj jesteś

Egzotyczny rejs jachtem – dlaczego miałbyś sobie na to nie pozwolić?

Egzotyczny rejs jachtem

Jest wczesny ranek. Jacht kołysze się delikatnie na kotwicowisku, a Ty wychodzisz na pokład z kawą w ręku. Przed Tobą woda w kolorze, którego nie ma na żadnym zdjęciu w telefonie – turkus przechodzący w granat, przechodzący w zieleń. Za plecami dżungla. Cisza, poza ptakami i wodą obijającą się o kadłub.  To nie jest kadr z filmu. To zwykły poranek na egzotycznym rejsie jachtem.

Większość ludzi, kiedy myśli o Tajlandii, Seszelach czy Karaibach, wyobraża sobie hotel z basenem, leżaki i all-inclusive. I nie ma w tym nic złego. Ale jest też inny sposób na te miejsca – taki, gdzie nie patrzysz na egzotykę przez szybę klimatyzowanego autokaru, tylko dosłownie w niej pływasz.

Tajlandia, Seszele, Karaiby – każde z nich jest inne

Tajlandia z pokładu jachtu to przede wszystkim zatoki otoczone skałami wapiennymi, do których nie dociera żaden wycieczkowiec. Woda ciepła przez cały rok, wieczory w małych portowych barach, zapach trawy cytrynowej i morza jednocześnie.

Seszele to z kolei granit – ogromne, wygładzone przez wodę głazy, które wyrastają prosto z oceanu. Snorkling tu nie jest atrakcją turystyczną, to po prostu codzienna rzeczywistość. Zanurzasz się i jesteś w akwarium.

Karaiby to rum, wiatr i przestrzeń. Wyspa za wyspą, każda trochę inna – inna muzyka w porcie, inny kolor domów, inny rodzaj ciszy wieczorem. Żeglowanie tu ma w sobie coś z klasycznej przygody morskiej, której większość z nas nigdy nie miała odwagi szukać.

Co tak naprawdę Cię powstrzymuje?

Większość ludzi, którzy nigdy nie byli na egzotycznym rejsie, ma w głowie jeden z trzech hamulców.

Pierwszy: cena. Egzotyczny rejs jachtem brzmi jak coś zarezerwowanego dla ludzi z grubym portfelem. Tymczasem w formacie grupowym, gdzie koszty dzielą się między uczestników, kwoty potrafią zaskoczyć – szczególnie jeśli porównasz to z tygodniem w przyzwoitym hotelu na tej samej wyspie.

Drugi: brak doświadczenia żeglarskiego. Na zorganizowanym rejsie grupowym płyniesz ze skipperem, który ogarnia wszystko co związane z prowadzeniem jachtu. Twoja rola to być na pokładzie, nie obsługiwać go.

Trzeci, najtrudniejszy do przyznania: przekonanie, że takie wakacje są dla kogoś innego. Dla bardziej odważnych, bardziej doświadczonych, bardziej… czegoś. To nieprawda, ale trudno to zrozumieć, zanim się nie spróbuje.

Jedyna rzecz, której naprawdę żałują ludzie po takim rejsie

Że nie pojechali wcześniej.

Egzotyczny rejs jachtem to nie wyprawa dla twardzieli ani ekskluzywna zachcianka dla bogatych. To format wakacji, który jest dostępny, i który zmienia sposób myślenia o podróżowaniu. Raz popłyniesz w takie miejsce własnym – choć wypożyczonym – jachtem, trudno wrócić do hotelu z widokiem na parking.

Pytanie nie brzmi czy możesz sobie na to pozwolić. Brzmi: dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś.

Artykuł sponsorowany

Redakcja ligangos.pl

Staram się, aby moje teksty były inspiracją do eksperymentowania z własnym stylem i dbania o siebie w harmonii z najnowszymi trendami. Dołącz do mnie, aby razem cieszyć się pięknem codzienności!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?