Makijaż

Jaki korektor wybrać? Poradnik dla każdego typu cery

Napisał(a) 5 min czytania
Dziewczynka z pomalowaną twarzą, prezentująca kolorowy makijaż wykonany za pomocą profesjonalnych farb kosmetycznych.

Wybór korektora zależy przede wszystkim od typu cery i celu makijażu. Innej formuły potrzebuje sucha skóra pod oczami, innej tłusta cera z niedoskonałościami. Liczy się także kolor: korektor cielisty wyrównuje koloryt, a kolorowy neutralizuje konkretne odcienie, takie jak czerwień, fiolet czy niebieskie zasinienia.

Jaka formuła korektora pasuje do Twojej cery?

Skóra pod oczami jest cieńsza i delikatniejsza niż skóra na większości twarzy, dlatego produkt używany w tej okolicy nie zawsze sprawdzi się przy wypryskach czy przebarwieniach. Korektor pod oczy powinien łatwo się rozprowadzać, nie przesuszać skóry i nie zbierać w drobnych liniach. Na niedoskonałości twarzy można wybrać formułę bardziej kryjącą i trwałą.

Typ cery Problem Rodzaj korektora Wykończenie
Sucha Przesuszenie, widoczna faktura Lekki, kremowy i nawilżający Satynowe lub delikatnie rozświetlające
Dojrzała Zmarszczki mimiczne, cienie, utrata elastyczności Nawilżający, plastyczny, o średnim kryciu Satynowe lub rozświetlające, bez mocnego matu
Tłusta lub mieszana Wyświecanie, ścieranie makijażu Lekki korektor zastygający o dobrej trwałości Matowe lub półmatowe
Trądzikowa Wypryski, zaczerwienienia, przebarwienia Punktowy, kryjący i odporny na ścieranie Matowe lub naturalne

Przy suchej i dojrzałej cerze najbezpieczniejsza jest konsystencja kremowa, która pozwala rozprowadzić cienką warstwę bez podkreślania załamań. Korektor rozświetlający może optycznie odświeżyć spojrzenie, ale nie powinien zawierać zbyt dużej ilości widocznych drobinek, szczególnie gdy stosujesz go na zmarszczki.

Cera tłusta i trądzikowa zwykle lepiej współpracuje z lekkim korektorem zastygającym. Taka formuła ogranicza ścieranie i nadmierne błyszczenie, ale wymaga sprawnej aplikacji, ponieważ po zastygnięciu trudniej ją równomiernie rozblendować. Na pojedyncze zmiany nakładaj małą ilość produktu, zamiast pokrywać grubą warstwą całą twarz.

Jeśli zależy Ci na naturalnym efekcie, wybierz korektor o lekkim lub średnim kryciu, najlepiej z możliwością budowania. Pełne krycie przyda się przy mocnych cieniach, przebarwieniach albo makijażu na specjalną okazję, lecz większa ilość kosmetyku łatwiej tworzy efekt ciężkiej, „ciastkowej” warstwy.

Jak dobrać odcień korektora?

Do standardowego makijażu wybierz korektor cielisty, zbliżony do odcienia podkładu i naturalnego koloru skóry. Pod oczy może być maksymalnie o ton jaśniejszy, jeśli chcesz delikatnie rozświetlić spojrzenie. Zbyt jasny kosmetyk nie zawsze lepiej maskuje cienie. Może stworzyć wyraźne, blade obwódki i odciągać uwagę od całego makijażu.

Podton również ma znaczenie. Przy różowej, chłodnej karnacji lepiej sprawdzą się odcienie chłodne lub neutralne, natomiast skóra żółtawa, złocista albo oliwkowa zwykle dobrze wygląda w korektorach o cieplejszym podtonie. Najbezpieczniej testować produkt w świetle dziennym, na linii żuchwy z delikatnym przejściem w stronę szyi. Odpowiedni odcień powinien niemal zniknąć na skórze.

Jak działają korektory kolorowe?

Korektor kolorowy nie zastępuje korektora cielistego. Jego zadaniem jest najpierw zneutralizować niepożądany odcień, a dopiero potem można przykryć go podkładem albo standardowym korektorem. Nakładaj go punktowo i oszczędnie, ponieważ zbyt gruba warstwa może prześwitywać przez makijaż.

Najczęstsze zastosowania korektorów kolorowych wyglądają tak:

  • Zielony – neutralizuje zaczerwienienia, czerwone ślady po wypryskach i widoczne naczynka.
  • Brzoskwiniowy lub pomarańczowy – pomaga ograniczyć widoczność niebieskich i fioletowawych cieni, szczególnie przy ciemniejszej karnacji.
  • Żółty – sprawdza się przy fioletowych lub fioletowo-niebieskich cieniach oraz poszarzałym kolorycie.
  • Różowy – może neutralizować zielonkawe tony i ożywiać jasną, zmęczoną cerę.
  • Fioletowy – pomaga stonować żółtawe przebarwienia i ocieplone, nierówne partie skóry.

Przy cieniach pod oczami kolor korektora dobierz do ich rzeczywistego odcienia, a nie do samej intensywności. Następnie przykryj go cienką warstwą korektora cielistego. Przy zaczerwienieniu zielony produkt stosuj punktowo, nie na całą okolicę zmiany. Otwarte rany nie są miejscem do nakładania kosmetyków kolorowych.

Jak nakładać korektor, aby wyglądał naturalnie?

Nawet dobrze dobrany produkt może podkreślać zmarszczki albo szybko się ścierać, jeśli skóra nie jest przygotowana. Kolejność aplikacji ma znaczenie, szczególnie przy korekcji kolorystycznej:

  1. Przygotuj skórę – nałóż niewielką ilość kremu pod oczy lub lekkiego preparatu nawilżającego i odczekaj, aż się wchłonie.
  2. Wyrównaj koloryt – jeśli używasz korektora kolorowego, nanieś go tylko na obszary wymagające neutralizacji. Przy zwykłym makijażu najpierw możesz nałożyć podkład, aby ocenić, ile korektora naprawdę potrzebujesz.
  3. Nałóż małą ilość korektora – zacznij od cienkiej warstwy przy wewnętrznym kąciku oka i w miejscu, gdzie cień jest najbardziej widoczny. W razie potrzeby dołóż produkt zamiast aplikować od razu dużą porcję.
  4. Wklep kosmetyk – użyj opuszka palca, zwilżonej gąbeczki albo małego pędzla. Delikatne wklepywanie zachowuje krycie i ogranicza przesuwanie produktu. Rozcieranie może osłabić efekt i uwidocznić zmarszczki.
  5. Utrwal makijaż – cienka warstwa pudru sypkiego ograniczy zbieranie się kosmetyku w załamaniach. Przy suchej lub dojrzałej cerze użyj go oszczędnie, tylko w miejscach, w których korektor ma tendencję do przemieszczania się.

Jeśli używasz podkładu, zwykle najlepiej aplikować go przed korektorem cielistym. Podkład wyrównuje większość kolorytu, dzięki czemu korektor nakładasz wyłącznie tam, gdzie nadal jest potrzebny. Wyjątkiem jest korekcja kolorystyczna, którą wykonuje się przed podkładem, a następnie przykrywa produktem cielistym.

Na co uważać przy wyborze i aplikacji?

Najczęstszy błąd to wybór zbyt jasnego odcienia. Zamiast rozjaśnić spojrzenie, może on podkreślić szarość lub fiolet pod oczami. Równie problematyczne jest pomijanie nawilżenia. Sucha skóra szybciej uwidacznia każdą warstwę makijażu, nawet jeśli sam korektor ma dobrą formułę.

Nie nakładaj też dużej ilości kosmetyku w nadziei, że mocniejsze krycie zawsze da lepszy efekt. Przy widocznych zmarszczkach lepiej sprawdzi się cienka, elastyczna warstwa, a przy pojedynczym wyprysku – aplikacja punktowa. Gdy wybierasz między trwałością a komfortem, dopasuj priorytet do miejsca aplikacji: korektor zastygający może sprawdzić się na niedoskonałościach, lecz pod oczami korzystniejsza bywa formuła bardziej nawilżająca.

Najprostsza zasada brzmi: do suchej i dojrzałej cery wybierz korektor kremowy, nawilżający i satynowy, do tłustej – lekki oraz zastygający, a do zaczerwienień lub wyraźnych cieni rozważ wcześniejszą korekcję koloru. Ostateczny efekt zależy jednak nie tylko od kosmetyku, lecz także od cienkiej warstwy, przygotowania skóry i delikatnego wklepywania.

Czytaj dalej w tym dziale